Czego nauczyło mnie moje kolano

Stało się. Jeden zły krok, wygięta noga, no i chrup. Coś mi się porobiło z kolanem. Mnie, osobie która poszłaby na piechotę wszędzie, i która ma wielkie plany wędrownicze na ten rok! Wpadłam w nastrój z ostatniego wpisu: panika i czarna rozpacz. No dobrze, może nie lamentowałam dzień i noc, ale byłam zaniepokojona. Postanowiłam jednak nie Read more about Czego nauczyło mnie moje kolano[…]

Stoicki… katastrofizm

Pierwsza sytuacja: Jutro ważne spotkanie. Panika okropna. Wszystko pójdzie źle. Druga sytuacja: Jak mnie wyrzucą z pracy to będzie koniec świata! Czego tak naprawdę się boisz? Ale co tak naprawdę oznacza to „wszystko” i ten „koniec świata”? Konkrety proszę! Najlepiej na papierze (może być wirtualny). No dobrze, to weźmy na tapetę drugą sytuację. Wyrzucają nas z Read more about Stoicki… katastrofizm[…]

Być jak rolnik

Bo rolnik nie „prokrastynuje”. (albo mówiąc wprost – opierdziela się) Gdy trzeba wydoić krowy, to doi, gdy jest pora na żniwa, to trzeba się za to zabrać. Wiadomo, nie tylko rolnicy tak pracują (strażak nie powinien się ociągać z gaszeniem pożaru!), no i pewnie zdarzają się rolnicy-lenie. Ale mam niewyjaśniony sentyment do tej profesji, będąc Read more about Być jak rolnik[…]