Nat Walczak

Uczę się fajniej żyć

Manifest Odłączonej + Lista Zamienników Scrollowania

Nie pisałam przez ostatni czas na blogu, jednak nie oznacza to, że nie było mnie w internetach. Wręcz przeciwnie, tak jak zazwyczaj spędzałam tyle czasu online, że czasami nie miałam czasu na robienie czegokolwiek innego. W każdej wolnej chwili (a czasem i niekoniecznie wolnej) jest hop, szybkie sprawdzenie co nowego w świecie. Instagram, wiadomości, agregator Read more about Manifest Odłączonej + Lista Zamienników Scrollowania[…]

Czego nauczyło mnie moje kolano

Stało się. Jeden zły krok, wygięta noga, no i chrup. Coś mi się porobiło z kolanem. Mnie, osobie która poszłaby na piechotę wszędzie, i która ma wielkie plany wędrownicze na ten rok! Wpadłam w nastrój z ostatniego wpisu: panika i czarna rozpacz. No dobrze, może nie lamentowałam dzień i noc, ale byłam zaniepokojona. Postanowiłam jednak nie Read more about Czego nauczyło mnie moje kolano[…]

Stoicki… katastrofizm

Pierwsza sytuacja: Jutro ważne spotkanie. Panika okropna. Wszystko pójdzie źle. Druga sytuacja: Jak mnie wyrzucą z pracy to będzie koniec świata! Czego tak naprawdę się boisz? Ale co tak naprawdę oznacza to „wszystko” i ten „koniec świata”? Konkrety proszę! Najlepiej na papierze (może być wirtualny). No dobrze, to weźmy na tapetę drugą sytuację. Wyrzucają nas z Read more about Stoicki… katastrofizm[…]

Być jak rolnik

Bo rolnik nie „prokrastynuje”. (albo mówiąc wprost – opierdziela się) Gdy trzeba wydoić krowy, to doi, gdy jest pora na żniwa, to trzeba się za to zabrać. Wiadomo, nie tylko rolnicy tak pracują (strażak nie powinien się ociągać z gaszeniem pożaru!), no i pewnie zdarzają się rolnicy-lenie. Ale mam niewyjaśniony sentyment do tej profesji, będąc Read more about Być jak rolnik[…]

A jak pachnie Twój dzień?

Stacja Merode – zapachem starych croissantantów, Gare Centrale – kapustą, a De Brouckere – no cóź, moczem. Mieszkam w Brukseli, i poruszając się po niej metrem trafiam co rusz na znajome zapachy. Czy są ładne? Niekoniecznie. Ale przypominają mi, że o, znów jestem w tym miejscu, a nie innym. No i co z tego? To, że Read more about A jak pachnie Twój dzień?[…]

Dlaczego chodzę po górach?

Bo tam czuję, że czasem może jest jakiś powód do życia. Z jednej strony wszystkie problemy giną w porównaniu z olbrzymem gór. Z drugiej, skoro już się na nie wdrapałam, i są takie piękne, to może warto zrobić i inne rzeczy i podziwiać rezultaty? A zaczęło się tak… Skłamałabym mówiąc, że odkryłam magię gór znienacka. Read more about Dlaczego chodzę po górach?[…]

Moje początki z szyciem

Jeszcze pare miesięcy temu narzekałam, że nie mam żadnego hobby. Niby chodziłam na siłownię, ale była to taka pasja z braku laku, bo jeśli nie mam żadnego konkretnego zainteresowania to przynajmniej wyrzeźbię ciało 😀 A teraz? Żałuję, że doba nie jest dłuższa, bo bym tylko siedziała i dłubała na maszynie do szycia (albo udoskonalała bloga, Read more about Moje początki z szyciem[…]

40 Day Vegan Challenge – no to klops?

Ale przynajmniej wegetariański 😉 No cóź, poległam, przyciąganie sera było silniejsze ode mnie.  Pocieszam się tym, że do mięsa mnie nie ciągnie, a to mimo wszystko najważniejsze! Więc co się stało? Jednego wieczoru siedziałam po kolacji (wegańskiej) na kanapie i męczyły mnie wizje sera. Już od paru dni miałam podły nastrój, który oczywiście mógł być Read more about 40 Day Vegan Challenge – no to klops?[…]

40 Day Vegan Challenge – pierwsze 13 dni

No i 1/4 wyzwania za mną (a nawet więcej)! Nie była to dla mnie bardzo drastyczna zmiana, bo nie jadłam dużo mięsa przed 1 marca tak czy owak, jednak nie była to też zupełna bułka z masłem (wegańskim). Moje pierwsze wrażenia opiszę w punktach: Przygotowanie posiłków Mam wrażenie, że gotowanie zajmuje mi teraz więcej czasu Read more about 40 Day Vegan Challenge – pierwsze 13 dni[…]

Zakładanie bloga – 5 przemyśleń

Chociaż to dopiero mój czwarty wpis, sam proces zakładania bloga zaczął się u mnie o wiele wcześniej. Ba, miałam już wcześniej i inne blogi, więc mam też porównanie z moimi poprzednimi podchodami. W tym wpisie chciałabym się skupić na spostrzeżeniach dotyczących strony technicznej zakładania bloga. W skrócie – nie obyło się bez walki, ale jestem Read more about Zakładanie bloga – 5 przemyśleń[…]